czwartek, 16 października 2014

Wielki Finał konkursu Almette dla blogerów 2014 - i mój finałowy przepis

Jak już wiecie znalazłam się w wielkiej dziesiątce finalistów konkursu Almette dla blogerów 2014. Pod linkiem w zakładce Galeria zgłoszonych przepisów możecie obejrzeć wszystkie zgłoszone prace konkursowe- było ich ponad 200 :) . Tym bardziej cieszy fakt, że wśród tak znakomitych przepisów wyróżniono mój przepis na dorsza.  W zakładce Galeria Zwycięzców znajdziecie 10 wyróżnionych prac.

Wielki finał odbył się w Warszawie w zeszłym tygodniu. Było bardzo sympatycznie- 10 drużyn, produkty wybrane i dostarczone przez przewodniczącego Jury David Gaboriaud (zasada wyboru produktów- kto pierwszy ten lepszy)  i 60 minut na przygotowanie popisowego dania. 
 Zaraz po konkursie ciężko się rozchorowałam. Na szczęście leki powoli zaczynają działać, w łóżku zaczyna mi się powoli nudzić, więc nieco wzmocniona dzielę się z Wami paroma zdjęciami z tego eventu. Zapraszam również do albumu przygotowanego przez Almette. Puszysty smak natury. Wydarzenie można było śledzić na żywo, nagranie transmisji ma być również udostępnione, więc pewnie podam do niego nieco później link.

Danie przygotowane przez moją drużynę (wspierali mnie moim rodzice :) , którym serdecznie dziękuję, bo spisali się fenomenalnie :)  ):

Dorsz pod ziołowo-orzechową pierzynką z serka i dyniowym Julienne na rukoli z karmelizowaną gruszką, śliwką i granatem. 

Danie już nieco sfatygowane, po degustacji Jury oraz naszej własnej- czyli delikatny bałagan na talerzu :)

 

Składniki:
- świeży filet z dorsza bez skórki
- 1/4 dyni Hokkaido
- odrobina miodu
-150 g serka ziołowego Almette
- 2 garście zmielonych orzechów włoskich
- sól
- pieprz
- pęczek pietruszki
- 50 g orzechów włoskich uprażonych na suchej patelni
- 2-3 łyżki octu balsamicznego
- 150 g serka jogurtowego Almette
- sok z cytryny
- kilka śliwek
- jeden granat
- rukola
- 2 gruszki
- odrobina śmietany 12%

Umytą rybę osuszamy ręcznikiem papierowym, solimy, pieprzymy, skrapiamy sokiem z cytryny, porcjujemy  i układamy na blasze piekarnikowej posmarowanej olejem. Serek ziołowy ucieramy ze zmielonymi orzechami, doprawiamy solą, pieprzem, dodajemy skórkę otartą z jednej cytryny. Serkiem dość grubo smarujemy kawałki ryby. Dynię obieramy ze skórki, wykrawamy cienkie paseczki- julienne, dekoracyjnie układamy na rybie. Całość lekko skrapiamy olejem. Pieczemy w temp. 180 stopni termoobieg ok. 12 minut, następnie delikatnie skrapiamy miodem i zapiekamy jeszcze 5-6 minut.
W rondelku zagotowujemy serek jogurtowy z odrobiną śmietany. W blenderze miksujemy natkę pietruszki, orzechy włoskie, dosmaczamy octem balsamicznym, solą, pieprzem i sokiem z cytryny. Dodajemy 2-3 łyżki do gotującego się serka. Całość gotujemy na małym ogniu, aż lekko zgęstniej. Na patelni rozpuszczamy łyżkę miodu, karmelizujemy na nim pokrojoną w ósemki, pozbawioną gniazda nasiennego gruszkę. Kiedy lekko zmięknie, ale będzie jeszcze al dente wyłączamy ogień.
Na talerzu wykładamy porcję sosu z pesto. Na sosie układamy porcję rukoli. Lekko skrapiamy oliwą. Na sałacie układamy porcję dorsza. Obok dorsza na rukoli wykładamy ciepłą gruszkę i cząstki wypestkowanych śliwek. Całość wykańczamy ziarenkami owocu granatu. Smacznego!
Moja wspaniała drużyna- mama i tata :)






1 komentarz:

  1. Gratulacje Ewuniu <3 Chętnie bym spróbowała tego dorsza :) Ależ Ty masz talentów dziewczyno :)
    Jola

    OdpowiedzUsuń