Drogi czytelniku,

Drogi czytelniku, będzie mi bardzo miło, jeśli podzielisz się swoją opinią w komentarzu pod przepisem, z którego skorzystałeś. Twoja opinia jest dla mnie bardzo cenna. :)


sobota, 29 listopada 2014

Minimalistyczne na bogato czyli słodki chlebek z żurawiną i pigwą



Składniki:
·         300 g batatów - po ugotowaniu
·         szklanka wody spod gotowania batatów
·         80 g drożdży
·         szklanka cukru waniliowego domowej roboty
·         400 g mąki pszennej
·         200 g mąki kukurydzianej
·         szczypta soli
·         200 g suszonej żurawiny
·         odrobina mleka
Na pigwowo-żurawinowy dodatek:
·         pigwa
·         100 g suszonej żurawiny
·         2 łyżki cukru pudru
·         4 łyżki soku z cytryny
·         łyżka masła

Batata obieramy ze skórki, kroimy na kawałki i gotujemy do miękkości. Przed odcedzeniem ziemniaka należy odlać szklankę wody.
Drożdże kruszymy do miseczki, zasypujemy je łyżką cukru. Kiedy drożdże się rozpuszczą, zalewamy połową szklanki ciepłej (ale nie za gorącej) wody spod gotowania batata. Dobrze mieszamy i dostawiamy na 15-20 minut w ciepłe miejsce pod przykryciem do wyrośnięcia.
W dużej misce wysypujemy mąki, dodajemy cukier, sól. Dolewamy resztę wody spod gotowania batata, oraz przeciśniętego przez praskę batata (300g po ugotowaniu). Dodajemy zaczyn i wyrabiamy. Dodajemy żurawinę i całość jeszcze raz dokładnie wyrabiamy. Odstawiamy pod przykryciem w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. Kiedy ciasto podwoi swoją objętość, przekładamy je albo do foremek na babeczki (jeśli chcemy uzyskać drożdżowe babeczki) lub formujemy z ciasta okrągły bochenek.  Odstawiamy jeszcze na chwilę do podrośnięcia. Ciasto smarujemy delikatnie z wierzchu mlekiem.  Pieczemy w temp. 180 stopni, termoobieg babeczki- ok. 17-20 minut, chlebek- 30-35 minut. Ciepłe ciasto posypujemy cukrem pudrem. Podajemy z dodatkiem pigwowo-żurawinowym.

Pigwę obieramy, ścieramy na tarce o dużych oczkach. W rondelku rozpuszczamy łyżkę masła, dodajemy cukier i sok z cytryny. Dodajemy pigwę i żurawinę. Dusimy na małym ogniu do momentu, kiedy pigwa straci surowość, a sos odparuje. Smacznego!








1 komentarz:

  1. Wyglądają przepysznie! Kocham babeczki, takie kojarzą mi się typowo ze świętami więc pewnie niebawem skorzystam z przepisu :D

    Zapraszam do mnie na gwiazdkową akcję blogerską :)
    http://testacja.blogspot.com/2014/11/ho-ho-ho-gwiazdka-blogerska-z-testacja.html
    PS> oczywiście obserwuję:)
    testacja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń