Drogi czytelniku,

Drogi czytelniku, będzie mi bardzo miło, jeśli podzielisz się swoją opinią w komentarzu pod przepisem, z którego skorzystałeś. Twoja opinia jest dla mnie bardzo cenna. :)


czwartek, 14 stycznia 2016

Faworki czekoladowe- bardzo kruche i chrupiące / czekoladowy chrust



 Na blogu znajdziecie przepis na bardzo kruche faworki na mące pszennej i w nieco zdrowszej wersji - na mące pełnoziarnistej orkiszowej - link tutaj. Dzisiejsza, bazująca na tym przepisie wersja faworków jest aromatyczna od kakao i zapewniam -  równie smaczna i chrupiąca co oryginał. Co ważne do ciasta nie dodajemy ogromnej ilości żółtek, jak to jest w klasycznych przepisach na chrust. Bazujemy na kwaśnej gęstej śmietanie. Polecam!

 Faworki czekoladowe- bardzo kruche i chrupiące / czekoladowy chrust


 Składniki:
·      2 szklanki mąki pszennej + do podsypywania w trakcie wałkowania
·         2 kopiaste łyżki  kakao
·         1 żółtko
·         2 łyżki octu
·         szczypta soli
·         ok. 350-370 g kwaśnej, gęstej śmietany 18%
·         olej do smażenia
·         cukier puder do obsypania
        
Na stolnicę wysypujemy mąkę  wymieszaną z dobrym, ciemnym kakao, robimy kopczyk, w kopczyku dołeczek. Wbijamy do niego żółtko, dodajemy ocet, szczyptę soli i kwaśną śmietanę- śmietaną regulujemy gęstość ciasta, na początku dajmy jej nieco mniej, a w razie potrzeby w trakcie wyrabiania możemy dodać więcej. Wszystkie składniki  początkowo zarabiamy nożem. Kiedy powstaną kluski, wyrabiamy ręką na gładkie, elastyczne ciasto. Dzielimy na mniejsze porcje. Każdą rozwałkowujemy na jak najcieńszy placek - to ważne, cienkie faworki gwarantują nam niezwykłą chrupkość. Wykrawamy nieduże prostokąty/  romby. Pośrodku każdego robimy nacięcie, przez które przekładamy jeden koniec ciasta. Smażymy chwilę z każdej strony na dobrze rozgrzanym oleju- uwaga! faworki smażą się błyskawicznie. Należy zachować czujność, gdyż w przeciwieństwie do faworków jasnych- bez kakao, gdzie ładnie widać kolor i bez problemu zauważymy moment, kiedy chrust się zezłoci, w tym przypadku nie możemy na tym bazować. Kiedy poczujemy pod widelcem, że ciasto lekko zesztywniało, to znak, że należy chrust przewrócić na drugą stronę. Usmażone faworki wykładamy na ręczniki papierowe. Obsypujemy cukrem pudrem. Smacznego!



2 komentarze:

  1. Tłusty czwartek zbliża się wielkimi krokami, więc te faworki będą idealnie. Szczególnie że mój ukochany jest ich wielbicielem. Twoja czekoladowa wersja jest bardzo inspirująca :) Pokuszę się o jej spróbowanie! Zapraszam na mojego bloga, może i Ty się zainspirujesz :)
    www.lekarzeodkuchni.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń