Drogi czytelniku,

Drogi czytelniku, będzie mi bardzo miło, jeśli podzielisz się swoją opinią w komentarzu pod przepisem, z którego skorzystałeś. Twoja opinia jest dla mnie bardzo cenna. :)


wtorek, 8 marca 2016

Karpatka podwójnie czekoladowa

 Kolejna wariacja na temat klasycznej karpatki. Dziś będzie w wersji mocno czekoladowej. Z dedykacją dla wszystkich fajnych Babeczek ;) , które zaglądają na bloga :) .

 Karpatka podwójnie czekoladowa

 Na ciasto ptysiowe:
·         4 jajka
·         165 ml wody
·         80 g masła
·         szczypta soli
·         1 szklanka mąki pszennej
·         szczypta cukru
      czubata łyżka kakao 
     2 łyżki mleka

Krem czekoladowy:
·         500 g serka mascarpone lub gęstego serka waniliowego
·         350 g masła orzechowo-czekoladowego
·         łyżeczka kakao
  


Ciasto: Wodę z solą i cukrem doprowadzamy do wrzenia, dodajemy do niej masło. Kiedy się rozpuści i połączy z wodą, zdejmujemy z ognia, stopniowo dodajemy przesianą mąkę - zaparzamy ją, następnie ponownie ustawiamy na palniku na niewielkim płomieniu. Kiedy uzyskamy jednolitą masę, a mąka straci swoją surowość zdejmujemy z ognia. Nieco studzimy. Do lekko przestudzonej masy dodajemy stopniowo po jednym jajku- kiedy wmieszamy dokładnie jedno jajko dodajemy dopiero następne. Pod koniec dodajemy kakao i mleko i dokładnie miksujemy. Ciasto dzielimy na 2 równe części i przekładamy do foremek o wymiarach 24 x 24 cm - lub tortownic o średnicy ok. 26 cm (wysmarowanych masłem i wysypanych mąką) Pieczemy ok. 25 minut, termoobieg, 220 stopni. Ciasto studzimy.

Składniki  kremu ucieramy na gładką masę. Kremem przekładamy wystudzone placki. Ciasto schładzamy w lodówce. Przed podaniem posypujemy cukrem pudrem. Smacznego!



9 komentarzy:

  1. O rety wygląda tak dobrze, że mam ochotę rzucić się na ekran monitora :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A to Ci dopiero. Nigdy nie jadłam czekoladowej karpatki, ani w ogóle żadnej z kremem innym od jasnego. Nawet nie wiedziałam, że takie istnieją. Człowiek uczy się całe życie ;) Jednak wygląda super smacznie. Pozdrowieńka! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem lubię nieco poeksperymentować w kuchni ;) . Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Wygląda cudnie :) Nigdy jeszcze nie jadłam czekoladowej karpatki. Zaciekawiłaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To zupełnie nowe spojrzenie na karpatkę, pojadłabym.

    OdpowiedzUsuń