Drogi czytelniku,

Drogi czytelniku, będzie mi bardzo miło, jeśli podzielisz się swoją opinią w komentarzu pod przepisem, z którego skorzystałeś. Twoja opinia jest dla mnie bardzo cenna. :)


niedziela, 2 listopada 2014

Bezglutenowy torcik Newella

Bezglutenowy torcik Newella
Na polskim rynku pojawił się unikatowy produkt- Newella- czyli naturalne białko z jaj kurzych. Zaciekawiona opisem producenta postanowiłam go przetestować. Tym bardziej, że nie zawiera żadnych sztucznych substancji, konserwantów, barwników czy dodatków smakowych. Adresowany jest do osób prowadzących aktywny i zdrowy tryb życia, sportowców, osób będących na diecie wegetariańskiej, bezglutenowej czy nie tolerujących laktozy, matek karmiących i diabetyków. Jako osoba uprawiająca sport z tym większym zaciekawieniem sięgnęłam po Newellę. Niestety nie jest ona dostępna w moich okolicach. Jednakże dzięki uprzejmości producenta, dziś prezentuję państwu mój autorski przepis z wykorzystaniem bohatera dzisiejszego wpisu. Jako że Newella klasyczna ma neutralny smak, idealnie nadaje się zarówno do dań wytrawnych, jak też słodkich wypieków. Dużo ciekawych przepisów i informacji znajdziecie na stronie.
Chcąc wpisać się w nurt zdrowego stylu życia, zaproponuję dziś ciasto bezglutenowe- bez grama mąki. A że lubię bawić się przepisami, stworzyłam dwa warianty tego ciasta. Bazą placków jest  fasola oraz oczywiście Newella naturalna. Producent na wyżej wspomnianej stronie serwuje Newellę jako  deser w postaci kosteczek w towarzystwie apetycznych owocowych sosów. W ten sposób bardzo szybko możemy przygotować lekki i smakowity deser. Dla odmiany postanowiłam pobawić się formą "przemycenia" Newelli do słodkości. Oczywiście zdrowych słodkości. Dlatego też Newella w moim cieście została zmielona jak klasyczny twaróg. Ponieważ pierwszy raz pracuję na tym produkcie, towarzyszyła mi mała obawa, czy aby  owo białko zachowa się tak, jakbym tego chciała. Okazało się, że trzykrotnie zmielona Newella idealnie sprawdzi się zarówno jako dodatek do placków,  jak też baza smakowitego i lekkiego kremu, którym owe placki przełożyłam. Dla osób, którym przygotowanie ciasta w postaci małego torciku wydaje się zbyt trudne i pracochłonne, proponuję szybszą wersję ciasta z Newellą - placki fasolowo-białkowe przekładamy wiśniową konfiturą i posypujemy cukrem pudrem. To tyle słowem wstępu. Mam nadzieję, że zaintrygowałam Was i zachęciłam do tego, by sięgnąć na sklepowych pułkach po ten produkt. Smakowicie i zdrowo zapraszam!
Składniki:
  • 500 g ugotowanej fasoli (waga po ugotowaniu)- u mnie fasola wrzawska
  • 150 g Newelli naturalnej - klasycznej (3-krotnie zmielonej w maszynce o drobnych oczkach)
  • 3 jajka
  • pól szklanki  dark muscovado
  • 2 duże łyżki dobrego kakao (bezglutenowego)
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia(bezglutenowego)
  • jabłko
  • 1/2 szklanki świeżego ananasa pokrojonego w kostkę
  • pół szklanki miodu spadziowego
  • 6 łyżek oleju rzepakowego
  •  
Ugotowaną fasolę blednujemy na gładkie puree. 


Dodajemy zmieloną newellę, olej, jajka, cukier, kakao, proszek do pieczenia oraz miód i całość dokładnie miksujemy. Dodajemy pokrojone w kostkę obrane jabłko i ananasa- delikatnie mieszamy. Masę przelewamy po równo do dwóch  wysmarowanych masłem i wysypanych mąką  tortownic o średnicy 17 cm. 

Pieczemy ok. 70-75 minut w temp. 180 stopni, do tzw.  suchego patyczka. Studzimy.
Masa do przełożenia:
·          250 g Newelli klasycznej- naturalnej zmielonej w maszynce do mielenia mięsa
·         2 łyżki miodu malinowego
·         2 łyżki miodu spadziowego
·         2 łyżki mleka w proszku
·         150 g miękkiego masła
·         granat do ozdoby
·         domowa konfitura z wiśni (w drugim wariancie ciasta)

Zmieloną newellę ucieramy z miękkim masłem, miodami i mlekiem w proszku .
Jeden placek smarujemy połową masy newella, przykrywamy drugim plackiem. 



 Pozostałą masą wyzdabiamy boki i wierzch ciasta. Zdobimy ziarenkami granatu i ananasem. 



W wersji szybszej ciasto możemy przełożyć konfiturą wiśniową i posypać cukrem pudrem.Ciasto podajemy dobrze schłodzone.
Smacznego!
Moim domownikom ciasto bardzo smakowało. Mnie osobiście w szczególności zachwyciła masa, którą przełożyłam placki. Konsystencją zbliżona jest do masy twarogowej, jest jednak  zdecydowanie bardziej puszysta, lekka i delikatna. Rozpływa się ustach pozostawiając na długo przyjemną, delikatną słodycz.







3 komentarze: